Znaleziono 20 postów dla zapytania: Wojna 1809
  
Strona 1 z 1
Idź do strony 1
PostWiadomość
  Czy Napoleon wielkim wodzem był?


Wiadomości: 45
Wyświetlono: 6871
Post Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:52 / Subforum: Wybitny wodzowie i dowódcy
     
Cytat:
Ad. 8.
To mnie szczególnie rozbawiło. Jawnie agresywne było zwłaszcza zawarcie pokoju w Amiens, które wynikało z francuskiego wyciągnięcia ręki do Anglików, którzy (rząd) nie chcieli tego pokoju, był on możliwy dopiero po upadku Pitta. Strasznie agresywne było przyjęcie wojny wypowiedzianej przez Prusy w 1806 roku. To pokojowo nastawione Prusy nie chciały wojny, kiedy w grudniu 1805 roku pod Austerlitz Hardenberg, jechał z wypowiedzeniem wojny Francuzom, w zależności od tego, jeśli przegrają w walce z Austriakami i Rosjanami. Wojna 1809 roku z Austrią, też wynika z agresywności Francuzów wobec Habsburgów. Zważywszy na fakt, że najlepsze pułki mieli wtedy zaangażowane w Hiszpanii, ogromnie chcieli walczyć na dwóch frontach. Zaś Rosyjskie dążenia do wojny w 1810 roku i groźby wobec Polski, to objaw po prostu imperializmu francuskiego. I tak mogę jeszcze długo. Tym bardziej mówiąc krótko za wojną stała Anglia, która nie chciała tak silnej Francji w Europie, która zagrażałaby jej pozycji. Dochodzi do tego fakt "rewolucyjnego" Napoleona na tronie i nienawiść do takowych wszystkich koronowanych głów Europy. To Anglia sponsorowała większość koalicji antynapoleońskich i jest to niepodważalny fakt. Napoleon nie był święty, ale właśnie to zmusiło go do dekretu o blokadzie kontynentalnej i doprowadziło do wojny na śmierć i życie.


Cieszę się, że przysporzyłem trochę radości.

Próba ukazania Napoleona jako Anioła pokoju to jest zadanie godne wielkich umysłow, nie dla takich maluczkich jak mój.
Dlatego ja dostrzegam agresję na Hiszpanię nigdy nie sprowokowaną, Portugalię które winą było zerwanie blokady kontynentalnej, likwidacja Królestwa Neapolu, które chyba nawet wtedy w wojnie nie było, narzucenie swoich porządków ( a niech się spróbują niepodporządkować) w państwach niemieckich po 1805 itd.
Czy to zonacza że zawsze atakował nieprowokowany, otóż oczywiście że nie, a postać Pitta Młodszego to na pewno przypadek chronicznej nienawiście do Napoleona, tylko kto temu zaprzecza, ja???? A w którym to momencie???
 


  Wojna polsko-austriacka 1809 roku


Wiadomości: 10
Wyświetlono: 184
Post Wysłany: 8 Luty 2009, 12:42 / Subforum: Od 1789 do 1914
     
Cytat:
... Zapewne jak zauważyliście zaznaczyłem w nawiasach pułki węgierskie i pułki niemieckie; jest to uzasadniony podział ponieważ poza różnicami narodowościowymi tych pułków...
Cytat:
... Pułki graniczne (Grenz Infantry Regiments) ...
Cytat:
... Było to związane z tym że 2-gie baony tychże pułków pełniły dalej straż na ziemiach pogranicznych, a do boju wydzielano tylko po jednym baonie...
Cytat:
... Dopiero Arcyksiążę Karol postanowił do gruntu zreformować artylerię i w latach 1807 – 1809, wprowadził szereg zmian...
Cytat:
... ale tych jej zalet w przeważanej części wypadków wyżsi dowódcy nie potrafili wyzyskać ...

Dotyczyło zresztą nie tylko artylerii, ale i piechoty.
  Kącik Literatury Historycznej


Wiadomości: 1613
Wyświetlono: 19534
Post Wysłany: 17 Kwiecień 2008, 16:57 / Subforum: Tekst, dźwięk i obraz
      Panowie parę lat temu wydawnictwo Bellona jak i Volumen wydało cykl książek lansowanych serią „O Wolność i Niepodległość”.
Wznowiono między innymi „Wojnę polsko-austriacką 1809 r.” Pawłowskiego jak i kolejne wybitne dzieło Wacława Tokarza „Wojna polsko-rosyjska 1830-1831”.

I rozchodzi mi się o to ostatnie dzieło, w jakiej postaci zostało ono wydane? czyli tak jak w oryginale że pierwszy tom, to był opis walk, a w drugim były mapy?

Ktoś to ma? może coś napisać na ten temat? Aha może jeszcze ktoś wie czy jakiś wydawca planuje wznowić Tokarza?
  Napoleon


Wiadomości: 307
Wyświetlono: 3619
Post Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 12:10 / Subforum: Od 1789 do 1914
      Dziś 19 kwietnia! W 1809 roku doszło do bitwy pod RASZYNEM!

Tutaj macie opis tej bitwy:
http://napoleonistyka.ats...szyn_battle.htm
http://napoleon.gery.pl/polska/ras.php
http://www.1809.pl/?id=gallery

Z literatury:
Bronisław Pawłowski, „Wojna polsko-austriacka 1809 r.”
Romuald Romański, „Raszyn 1809
Bronisław Gembarzewski, „Wojsko Polskie Księstwo Warszawskie 1807-1814”
Robert Bielecki, „Encyklopedia Wojen Napoleońskich”
  Napoleon


Wiadomości: 307
Wyświetlono: 3619
Post Wysłany: 26 Listopad 2008, 18:04 / Subforum: Od 1789 do 1914
     
Cytat:
Jaki wstecznicki?? Mi się kodeks Napoleona bardzo podoba ! Kościuszko to dużo gadał na rynku w Krakowie, poza tym to płacz i zgrzyt zębami. Kolejny mityczny bohater Polski z serii obrona Jasnej Góry itp.


Jako konserwatysta popieram punkt widzenia przedmówcy

Ciekawe, co ma konserwatyzm do dowalania Kościuszce, który zrobił dużo porządnych rzeczy w Polsce i Ameryce (wojna o niepodległość, wojna w obronie konstytucji, insurekcja).

Ech Nico, jak go klawiatura poniesie to nawet z Kościuszki robi postac mityczną. Ładne kwiatki.

Obrona Jasnej Góry była nie jedna i w większości dobrze prowadzona i skuteczna (potop, wielka wojna północna, konfederacja barska, 1809 rok i bodajże 1813 też). Polecam monografię Bochenka - "Twierdza Jasna Góra"
  Blokada kontynentalna


Wiadomości: 14
Wyświetlono: 975
Post Wysłany: Sob 10 Mar, 2007 14:44 / Subforum: Historia XIX wieku
      Blokada kontynentalna w/g J.Tularda (Napoleon - mit zbawcy) była bliska sukcesu dwa razy - na przełomie 1808/1809 i najbardziej w 1811/1812. Interwencja w Hiszpanii (tym samym otwarcie kolonii Płd.Amerykańskich dla handlu Wlk.Bryt) i wojna z Rosją (w wyniku jej klęski m.in. Prusy otworzyły swoje porty) uratowały w/g tego francuskiego historyka Anglii od poważniejszego krachu gospodarczego. Problem polega na tym, że Napoleon nie miał zapewne takich szczegółowych informacji na temat gospodarki Anglii w owym czasie jak mają obecni historycy.
  Blokada kontynentalna


Wiadomości: 14
Wyświetlono: 975
Post Wysłany: Nie 11 Mar, 2007 00:25 / Subforum: Historia XIX wieku
     
Cytat:
W jakim sensie interwencja w Hiszpanii? Przecież jednym z motywów interwencji było właśnie opanowanie całego półwyspu i co za tym idzie wszystkich wybrzeży, a przez to zamknięcie tej drogi przemytu.


"Wreszcie zaś, wojna w Hiszpanii, dokonując wyłomu w blokadzie kontynentalnej, uratowała Anglię przed kryzysem gospodarczym. Powstanie bowiem nie tylko osłabiło narzucony Europie przez Napoleona system ochrony wybrzeży - wojska francuskie zostały ściągnięte na półwysep, pozostawiając wolną drogę kontrabandzie, której sprzyjał niedostatek towarów kolonialnych w Europie oraz wzrost ich cen - otworzyło również przed brytyjskimi eksporterami porty Hiszpanii, oferując zarazem dawno upragniony rozległy rynek zbytu w koloniach Ameryki. Od lipca 1808 zbuntowane prowincje ponownie nawiązały z Anglią stosunki handlowe; zerwane podczas interwencji Napoleona, rozwinęły się znacznie w roku 1809, pozwalając na zbyt wielu produktów. Nawiązanie stosunków z koloniami hiszpańskimi w Ameryce, przychylnym Ferdynandowi VII, trwało dłużej, lecz było nie mniej ważne dla angielskiego eksportu."

J.Tulard - Napoleon mit zbawcy
  Aspern-Essling


Wiadomości: 142
Wyświetlono: 8101
Post Wysłany: Czw 15 Mar, 2007 10:44 / Subforum: Historia XIX wieku
      Lesniewski niestety myli sie ze po naradzie dalszych walk nie bylo (napewno ma racje ze w centrum ich nie bylo - chociaz niewiem dokladnie jak to bylo z tymi lokalnymi kontratakami) -> zazarte walki o Eßling na 100% trwaly az do popoludnia i toczyly sie w trakcie wykonywania i wlasnie w celu umozliwienia bezproblemowego odwrotu.

Zgadza sie ze z Austriakami bylo podobnie, jednak poziom demoralizacji tak czesto paralizujacy ich dzialania na wszystkich szczeblach w tym przypadku nie byl az tak dotkliwy jak ogolnie bywalo. Najgorzej ze po bitwie Karol zaczal watpic w dalsze mozliwosci armii mimo ze niektorzy dowodcy korpusow nie dzielili jego zdania (chyba glownie 6. i 2. korpus). Co bardziej uzycie artylerii z racji "talerza" Lobau bylo jak najbardziej mozliwe.

Co do korzonkow to czytalem ze ostatecznie do tego dochodzilo, nie bylo to jednak napewno jedynym "menu" dostepnym na wyspie

EDIT:
Nico, zamowilem obok Krieg 1809 tez
"Michal Sokolnicki. Wojna roku 1809. (M. Sokolnicki. Der Krieg von 1809.) pol. -Krakow, Dr. Uniw. 1910. "
bo mozliwe ze to jakis rodzaj tlumaczenia czy cos takiego...
  Kącik Literatury Historycznej


Wiadomości: 1613
Wyświetlono: 19534
Post Wysłany: 14 Sierpień 2008, 17:35 / Subforum: Tekst, dźwięk i obraz
      Dzisiaj odebrałem świetne opracowanie, które przyszło do mnie z Angl.. znaczy Szkocji od Kadrinaziego „Galloping at Everything The British Cavalary in the Peninsular War and at Waterloo 1808-1815”. Pozycja liczy sobie 320 stron i począłem czytać wstęp Narazie super! Jak doczytam do końca to się wypowiem dokładniej.

Oraz jestem już w połowie czytania „1809 THUNDER ON THE DANUBE NAPOLEON’S DEFEAT OF THE HABSBURGS” Johna H. Gilla.
Jest to tom 1 z serii 3 tomowej (kolejne pokażą się odpowiednio: 2 tom w grudniu, 3 tom i ostatni w marcu 2009 roku).
Autor pracował nad tym dziełem przez ponad 15 lat, w sumie objętościowo wszystkie tomy liczyć będę ponad 1600 stron. Jest to głównie opis operacyjno/taktyczny wojny 1809 roku w Austrii, gdzie omawiane są wszelakie aspekty wojskowe, z wizualnym przedstawieniem na 23 mapach i szkicach sytuacyjnych.
Jeżeli ktoś czytał Zamoyskiego „1812 Wojna z Rosją” gdzie autor podparł się głównie na pamiętnikach i opisie strategicznym łatwo przyswajalnym, to muszę zmartwić bowiem jest to raczej praca w stylu Kukiela „Wojna 1812 roku”, bardzo wymagająca, gdzie naprawdę trzeba samemu wiele godzin przesiedzieć i przedyskutować opisywane wydarzenia. Ale po takiej pracy jest jaka satysfakcja !

Pierwszy tom opisuje trzy główne bitwy (wliczając w to manewry) pod: Abensberg, Eggmuhl i Regensburg (Ratyzboną), do tego autor opisał wiele mniejszych starć jak pod Hausen-Teugn, Reinhausen, Hirschau czy Amberg. Wszystko okraszone w stosowne (ŚWIETNIE) wykonane mapy przez autora. Na końcu książki 51 stron Orders of Battle I tak
1. OdB The Austrian Army, April 1809
2. OdB Campaign in Bavaria
3. OdB Battle of Abensberg and the Pursuit to Landshut
4. OdB Battle of Eggmuhl

Polecam każdemu!
  Książę Józef Poniatowski


Wiadomości: 16
Wyświetlono: 881
Post Wysłany: Nie 08 Lut, 2009 11:28 / Subforum: Historia XIX wieku
      Poniatowski był bardzo dobrym wodzem. Często jest niedoceniana jego rola jaką odegrał w wojnach Napoleońskich. Przyczynił się do normalizacji w strukturach wojskowych, tak bardzo przecież chaosem przed rokiem 1809 ogarniętych.
Był bardzo zdolnym organizatorem. 23 listopada 1809 roku w kwaterze głównej ks. Poniatowski podzielił całe wojsko na dwie dywizie. Stwarzając tym samym regularny korpus Polski.
Wojna polsko-austriacka 1809 roku, dowiodła znacznych talentów wojskowych naszego Wodza.
Jego przemyślne dywersje na tyłach VII Korpusu arcyksięcia Ferdynanda, doprowadziły przy końcu wojny do praktycznego odcięcia Austriaków od baz zaopatrzeniowych.
Żałować tylko trzeba że Cesarz nie przydzielił do V Korpusu podczas walk pod Borodino jeszcze jednej dywizji. Bowiem dywizja Dąbrowskiego działała jako samodzielny korpus daleko w tyle...
Szkoda wielka, tym bardziej że Poniatowski walczył bardzo efektownie pod Uticą z elitą Rosyjskiej Armii. Do tego nadmienić trzeba że w niezwykle trudnym terenie.
Jedna dywizja więcej ahhh... i marszałkiem byłby on został w 1812...

Pozdr.
  Napoleon


Wiadomości: 307
Wyświetlono: 3619
Post Wysłany: 15 Kwiecień 2008, 21:18 / Subforum: Od 1789 do 1914
      Jeżeli macie w planach poszerzenie wiedzy na temat wojny polsko austriackiej z roku 1809 polecam szczególnie:
Bronisława Pawłowskiego „Wojna polsko-austriacka 1809 r.” najwybitniejsze Polskie opracowanie tej wojny.
  Kącik Literatury Historycznej


Wiadomości: 1613
Wyświetlono: 19534
Post Wysłany: 7 Grudzień 2008, 12:00 / Subforum: Tekst, dźwięk i obraz
      Po raz kolejny w swoim krótkim życiu czytam Wybitne dzieło Bronisława Pawłowskiego
Wojna polsko-austriacka 1809 r.”* :>

*Spowodowane jest to tym że to jedyna książka która leży na moim biurku, a po te co są na półce nie chce mi się podnieść

Pozdr.
  Aspern-Essling


Wiadomości: 142
Wyświetlono: 8101
Post Wysłany: Pią 16 Mar, 2007 13:44 / Subforum: Historia XIX wieku
     
Cytat:
Michal Sokolnicki. Wojna roku 1809. (M. Sokolnicki. Der Krieg von 1809.) pol. -Krakow, Dr. Uniw. 1910.

Tak, to jest po polsku (juz nieraz mialem z biblioteki ksiazki po Polsku)

Zamowilem orginaly, ide tam w sobote i bede robil ksera.
Reprinty sa bardzo drogie ale mozna zamawiac - jednak robiac wlasnorecznie ksera jedzie sie taniej (i jako ze mam jeszcze dzialajace oczy robie tak ze kseruje np. dwie lub cztery strony na jedna A4).
  The Napoleonic Wars (GMT)


Wiadomości: 244
Wyświetlono: 4485
Post Wysłany: Pon 06 Kwi, 2009 08:22 / Subforum: XIX wiek
      Wojna rosyjsko-turecka w 1809-1812 r.

Uporawszy się ze Szwecją Rosja postanowiła zabezpieczyć swoją południową flankę wznawiając działania przeciwko Turcji. Mimo że Napoleon starał się załagodzić konflikt i skierować zainteresowania cara Aleksandra I w inną stronę, działania te okazały się bezowocne. Rosjanie zaatakowali Turków głównie na froncie bałkańskim, wyprawiając przeciwko nim liczącą przeszło 80 tys. żołnierzy armię gen. Bagrationa. Sforsowała ona wkrótce Dunaj i przy pomocy flotylli rzecznej opanowała szereg twierdz tureckich, w tym Braiłę oraz Izmaił. Decydujące znaczenie dla losów wojny miała bitwa pod Ruszczukiem (4.VII.1811), w której gen. Kutuzow rozbił wojska wielkiego wezyra Ahmeda Paszy. Rosyjska Flota Czarnomorska odegrała w tym konflikcie niewielką rolę, ze względu na wyprowadzenie jej najlepszych jednostek, jeszcze za czasów cara Pawła I, na Morze Śródziemne i długą mobilizację, gdyż do linii trzeba było wprowadzić stare, częściowo rozbrojone okręty. Mimo to w 1809 niewielkiemu dywizjonowi, pod dowództwem komandora Pierchurowa, udało się dokonać nie lada wyczynu. Przeprowadził on rajd na twierdzę turecką Anapę, która po ostrzale z morza i wysadzeniu pod nią desantu szturmowego skapitulowała 27 czerwca 1809 r. W 1810 r. Rosjanie zdołali już wyprowadzić w morze większe siły – w sumie 13 liniowców i fregat, nad którymi komendę objął dowódca portu sewastopolskiego wiceadmirał Nikołaj Jazykow. Flota przeprowadziła szereg działań, m.in. wspierając wojska lądowe i dokonując bombardowania Suchum-Kale (obecnie Suchumi) w Abchazji, której książę postanowił się w tym czasie sprzymierzyć z Turcją. Ostatecznie wojnę zakończył w maju 1812 r. pokój bukaresztański. Car Aleksander I okazał się dużo lepszym dyplomatą niż ongiś Katarzyna II i podyktował Turkom twarde warunki, polegające na usankcjonowaniu aneksji Mołdawii, Besarabii i zachodniej Gruzji. Rosja szykowała się już do konfrontacji z Francją, a miała jeszcze do rozstrzygnięcia konflikt z Persją, więc zakończenie walk na froncie tureckim było jej wówczas jak najbardziej na rękę.
  [Muszyna] IV Galicyjskie Manewry Strategów - 27-29.07.2007


Wiadomości: 75
Wyświetlono: 6931
Post Wysłany: Sro 01 Sie, 2007 17:15 / Subforum: Konwenty
      Cóż tu pisać. Kto nie był nich żałuje, bo było bardzo fajnie. Tak się złożyło, że prócz testowej rozgrywki w Imperium Jacka toczyłem boje w same gry zachodnie:

Europe Engulfed ? grałem państwami osi. Mnóstwo błędów z mojej strony zaowocowało kompletną klapą i całkowitą porażką. Znamienne jest jednak co innego ? kto raz zagra w tą zacną gierkę, ten jest nią zafascynowany.

Age of Napoleon ? tutaj grałem dwa razy po obu stronach konfliktu. Gra jest prosta, dość szybka i ciekawa. Raz górą był Napoleon ? przeciąganie Rosji na moją stronę za pomocą dyplomacji trwało ładnych kilka lat, za każdym razem Pablo niweczył moje wysiłki swoimi kartami. Za drugim razem wojna zakończyła się w 1809 roku zwycięstwem koalicji ? przeciwnik tak się wykrwawił, że nie było sensu kontynuować rozgrywki.

Age of Empires ? prosta eurogra z mechaniką podobną do Caylusa, w którego też grałem. Sympatyczny przerywnik aczkolwiek bez rewelacji. Caylus o wiele lepszy.

Gustaw Adolf ? zdążyliśmy rozegrać początek bitwy pod Lutzen. Ja grałem imperialnymi a kolega nie całkiem płaski Szwedami. Po raz kolejny na polu bitwy poległ król Szwecji. Tym razem od szrapnela. Gra oczywiście godna polecenia, ale co mógłbym powiedzieć innego, skoro jestem zafascynowany systemem Musket & Pike.

Pax Romana ? kolejna bardzo dobra gra. Ciut przydługa, ale ja nie mam nic przeciwko takim maratonom, jeśli jest czas. Stanąłem na czele Wschodu i ukończyłem rozgrywkę na drugim miejscu, za Kartaginą. Oczywiście nie zagraliśmy pełnej gry a jedynie pierwsze 100 lat. Jakbym miał 3 chętne osoby i miejsce na rozłożenie gry na dwa dni, to na pewno bym ją nabył. Pozycja godna polecenia.

Combat Commander ? miałem nadzieję na kilka rozgrywek, skończyło się na jednej. A gra jest fajna. Mocno chaotyczna, ale ciekawa.

Commands & Colors ? testowaliśmy wystawianie armii do bitwy za punkty. Dwie takie bitwy na dwie rozegrane wygrałem, a uderzenie ciężkiej kawalerii punickiej w odpowiednim miejscu i momencie było tym, co przesądziło o sukcesie w pierwszej. W drugiej potyczce objąłem dowodzeniem nad wojskami Rzymu. Przeciwnik skonstruował armię w głównej mierze ze słoni, rydwanów bojowych i kawalerii. Słonie i rydwany odbiły się od mojej piechoty i właściwie już wtedy było pozamiatane.

Dziękuję przeciwnikom znad planszy i organizatorowi za udane manewry. Do zobaczenia w Lublinie, gdzie mam nadzieję zagrać w Here I Stand, bo pomimo tego, że gra była, to jakoś nie było okazji.
  Napoleon


Wiadomości: 307
Wyświetlono: 3619
Post Wysłany: 15 Kwiecień 2008, 15:40 / Subforum: Od 1789 do 1914
      Dziś jest 15 kwietnia, w 1809 roku rozpoczęła się wojna polsko – austriacka
  TOP 4 naj- naj- naj- [książki napoleońskie]


Wiadomości: 38
Wyświetlono: 2402
Post Wysłany: Sro 14 Mar, 2007 19:22 / Subforum: Film i literatura
      1. Cesarski Poker - W.Łysiak (bez niego nie pokochałbym tak Napoleona)
2. Napoleon i jego Marszałkowie - A.G.MacDonell (za całkokształt)
3. Campaigns of Napoleon - D.G.Chandler (najlepszy opis kampanii Cesarza)
4. 100 dni - De Villepin Dominique (wszystko czego nie wiedzieliście o 1815 roku, a co chcielibyście poznać)
5. Generał Lasalle - M.Dupont (w życiu najpiekniejsza jest wojna i miłość )

-----

Przy okazji dyskutowania na wielu forach historycznych, czytania co tam wypisują na temat Naszego Ukochanego Cesarza przygotowałem odpowiednią listę książek na temat czasów napoleońskich i kolejności ich czytania. Wszystko to, bo szlag mnie bardzo często trafia jak czytam ciągłe, te same, powtarzane kłamstwa, mity o Napoleonie, rozdmuchaną czarną legendę itp. itd.

Edukację należy zacząć od cienkiem i miłej w czytaniu książki Waldemara Łysiaka - "Cesarski Poker". Tutaj, jak dla dzieci, zostanie wyłożona, krótka (choć nie cała) historia tego Najwspanialszego Człowieka w dziejach ludzkości.

Następnie należy przeczytać książkę Emila Marco de Saint-Hilaire - "Historia Napoleona", by zaraz sięgnąc po świetną fabularyzowaną biografię Maxa Gallo - "Napoleon".

Tak odpowiednio zindoktryn....nauczony czytelnik, może sięgnąc po książkę A.Zahorskiego - "Napoleon". Jest to jedna z najlepszych biografii wydanych w Polsce, jeśli nie najlepsza.

Dalej wypada przeczytać biografię Napoleona autorstwa - E.Tarle, J.Tulard, A.Manfred. Jednak należy pamiętać, że jest tam wiele bzdur, kłamstw i fałszów (wszystko to co negatywne o Cesarzu ). Niemniej każdy szanujący się Bonapartysta (po takiej indoktrynacji napewno już nim się jest ) powinien znać książki wrogów (rosyjskich - Tarle, Manfred) i zdrajców (francuski - Tulard).

Na uspokojenie po tych paszkwilach na Wspaniałego Cesarza sięgnąć można po książkę M.Duponta - "Generał Lasalle", gdzie poznamy historię najwspanialszego kawalerzysty świata, wzór cnót (czytaj miłości do Cesarza) i wogóle ^_^ .

Inne ciekawe książki, na czarno zaznaczyłem najciekawsze pozycje w/g mnie, niestety nie wszystkie czytałem:

- T.Rogacki - "Ligny 1815" (rzadka książka opisująca bitwy pod Ligny i Quatre Brass, świetne uzupełnienie do książki Malarskiego - Waterloo 1815)
- T.Rogacki - "Austerlitz 1805" (ostatnio wydana)
- P.Gawron - "Bitwa pod Talavera de la Reyna 27-28 lipca 1809" (bardzo dobra książka o wydarzeniach w Hiszpanii w 1808/1809 oraz opis tytułowej bitwy, polecam!!!)
- A.G.McDonnel - "Napoleon i Jego Marszałkowie" (klasyka)
- F.L.Petre - "Napoleon`s Campaign in Poland 1806-07" (była swego czasu dostępna w księgarniach internetowych)
- M.Olczak - "Kampania 1813" (zapomnieli dodać, że autor opisuje tylko wydarzenia na Śląsku w 1813 roku plus pobieżnie kampanię wiosenną - generalnie nudna jak flaki z olejem, autor potrafi stronami cytować ile zabrali zboża/kur/bydła żołnierze z jakiej wsi)
- Smith Digby - "Lipsk 1813" (ostatnio wyszła w Polsce)
- J.G.Gallaher - "Żelazny Marszałek" (biografia marszałka M.Davout)
- R.Bielecki - "Encyklopedia Wojen Napoleońskich" (sporo błędów, ale mimo wszystko warto mieć)
- R.Bielecki - "Wielka Armia" (sporo błędów swego czasu omawianych na forum.gery.pl, ale mimo wszystko klasyka )
- R.Bielecki - "Dał nam przykład Boanaparte" (zbiór listów, pamiętników polskich żołnierzy z tamtego okresu)
- R.Bielecki - "Marszałek Ney" (biografia sławetnego marszałka)
- J.Tulard - "Murat" (historyk francuski próbuje nam udowodnić, że Murat nie był tylko głupim kawalerzystą....tylko fakty jakie podaje w tej książce przeczą tezie jaką stawia...;D)
- A.Zahorski - "Spór o Napoleona we Francji Polsce" (czyli kto odpowiada za brednie czarnej legendy )

Jeszcze książki serii Bellony - Historyczne Bitwy. Znajdziemy tam opisanych wiele bitew z epoki Napoleońskiej. Niektóre lepsze, niektóre żenujace.

- S.Leśniewski - Marengo 1800
- R.Bielecki - Austerlitz 1805 (rzadkość)
- J Dyskant - Trafalgar 1805
- T.Rogacki - Iława Pruska 1807
- S.Leśniewski - Wagram 1809
- J.Nadzieja - Lipsk 1813 (wystrzegać się tej autorki i jej wynurzeń na temat Rosji wyzwalającej Niemcy.....)
- D.Piotr - Borodino 1812 (podobno się wystrzegać, autor pokpił sprawę)
- A.Dusiewicz - Tarutino 1812
- R.Bielecki - Berezyna 1812 (rzadkość)
- T.Malarski - Waterloo 1815
  Armia Austriacka doby wojen Napoleońskich


Wiadomości: 43
Wyświetlono: 544
Post Wysłany: 30 Kwiecień 2008, 18:40 / Subforum: Od 1789 do 1914
      Armia Austriacka w XVIII wieku miała swoje wzloty jak i upadki.
Austrii zawdzięcza Europa postęp w artylerii, konkretniej wprowadzanym przez to państwo reformom administracyjnych.

„Późniejszy postęp był głównie zasługą artylerzystów i konstruktorów austriackich, którzy w połowie XVIII wieku zaczęli wytwarzać sprzęt według nowo wypracowanego systemu, który przewidywał lufy dział o długości tylko 16 kalibrów (tj. 16 razy dłuższej niż średnica lufy), a wadze 115 razy wagi kuli.
Co ważniejsze, ulepszyli oni wyrób pocisków dając im kształt prawie kulisty, co im umożliwiło pomniejszyć przestwór, czyli luz, tj. różnicę między wewnętrzną średnicą lufy a kalibrem pocisku, a więc zredukować bezużyteczne utlenianie się gazów, a zatem i ładunek prochu, który ograniczono do 1/3 ciężaru kuli.
Osiągnięcia te wykorzystał i przeniósł do Francji Jean Baptiste de Gribeauval, który po służbie w armii austriackiej wrócił do ojczyzny i został inspektorem artylerii”

Jakich rewolucyjnych zmian dokonał ten człowiek w swojej rodzimej Francji nie muszę chyba tu wymieniać, wystarczy tylko że wspomnę o tym że Artyleria Francuska doby wojen Napoleońskich w zasadzie się nie zmieniła od 1776 roku, poza oczywiście jeszcze bardziej sukcesywnym zmniejszaniem wagi samych armat przez Napoleona, jak i zmianie kalibrów dział polowych, dzieląc je na 6 funtowe i 12 funtowe.

Armia Austriacka dzieliła się na pułki „niemieckie”:
-właściwa Austria
-Czechy
-Morawy
-Galicja
-Włochy
-Niderlandy
oraz pułki „węgierskie”:
-Węgry
-Siedmiogród
-Chorwacja

Przestrzeń monarchii habsburskiej była dość kłopotliwa dla jej armii lądowej, bowiem zróżnicowania etniczne występujące w różnych jej częściach jak i często stosowane różne prawo powodowały różnego rodzaju komplikacje natury np. mobilizacyjnej, kwestii dowodzenia itp.

Postaram się teraz omówić Piechotę Armii Austriackiej.

Na przełomie XVIII / XIX wieku Austriacka Armia posiadała 78 pułków piechoty ogółem.
Regimentów liniowych było 57, regimentów granicznych 18 jak i 3 garnizonowych.
Piechotę lekką formowano w ramach Frei-Corpsów tylko na czas wojny, były to w sumie nieregularne oddziały piechoty, które robiły za zwiad i osłonę np. taborów.

„Niemieckie” Pułki liniowe składały się zazwyczaj z 2 batalionów polowych, nazywanych Leib i Oberst-Bataillon , po 6 kompanii fizylierskich w każdym, do tego dochodził 3 batalion garnizonowy Oberstleutnant-Bataillon, składający się z 4 kompanii, a który to był zakładem pułku, w którym szkolono rekrutów.
Ciekawa sprawa jest z kompaniami grenadierskimi, mianowicie w ramach pułku wchodziły 2 samodzielne kompanie grenadierskie, które na czas wojny łączono w zbiorczy batalion grenadierów (który składał się ogółem z 4 takich kompanii)

W przypadku „Węgierskich” było praktycznie identycznie z tym że każdy pułk liniowy składał się nie z 2 a z 3 batalionów polowych i 4 batalionu zakładowego.

Oczywiście taki stan rzeczy zmieniał się wraz z trwaniem wojen Napoleońskich.

W kwestii szkolenia piechoty, Austriacka piechota stosowała szyk trójszeregowy.

Na razie to tyle bowiem mam dość dużo innej pracy, jak będę miał więcej czasu wolnego to postaram się napisać coś bardziej wyszukanego jak i uzupełnię luki na temat kawalerii, artylerii, czy reform przeprowadzonych przez arcyksięcia Karola.

Zapraszam do dyskusji!!! O sile i potencjale Armii Austriackiej

Z bibliografii:
Bielecki Robert „Encyklopedia Wojen Napoleońskich”
Kujawski Marian „Wojska Francji w wojnach rewolucji i cesarstwa 1789-1815”
Pawłowski Bronisław „Wojna polsko-austriacka 1809 r”
Leśniewski Sławomir „Wagram 1809
Nafziger George „Imperial Bayonets”
Kukiel Marian „Wojny Napoleońskie”
 
Strona 1 z 1Idź do strony 1


  • Wojna algierska
  • Wojna cybernetyczna
  • wojna czeczeńska
  • Wojna dziesięciodniowa
  • Wojna futbolowa
  • wojna grecko
  • Wojna Harta
  • Wojna Irak
  • wojną Iraku
  • Wojna kalmarska
  • policja pracy
  • shell autoserv warszawa
  • p910 ericsson
  • co wybrac bojler czy ogrzewacz przepB3ywowy
  • kontrolka epc skoda fabia
  • jan seklucjan
  • mapa monachium 30
  • halas infradzwiekowy
  • suspension spring for german wall clock0D0A 7 7